Przejdź do treści
Wady wydruku i ich przyczyny

Uskok o kilka milimetrów w jednej osi: koło pasowe, pasek czy zderzenie z wydrukiem

Przesunięcie warstw ma jeden objaw i trzy różne przyczyny. Jak odczytać ślad na wydruku, sprawdzić koło pasowe, pasek, prąd i temperaturę sterownika.

Redakcja warsztatowa·operator farmy druku·10 min czytania·
Warunki objawukarta 072
MateriałPLA
Dysza0,4 mm · 205 °C
Stół60 °C
Warstwa0,20 mm
Prędkość60 mm/s
Objaw po1

Uskok jest ostry i siedzi w jednej osi: wszystko powyżej czterdziestu milimetrów odsunięte o trzy milimetry w bok, wszystko poniżej dokładnie na swoim miejscu. Taki ślad zostawiają trzy różne rzeczy — koło pasowe obracające się na wałku silnika, pasek przeskakujący po zębach i dysza, która zahaczyła o uniesiony narożnik. Każdą naprawia się inaczej i każda zostawia inny wzór.

Silniki krokowe w typowej drukarce FDM pracują w pętli otwartej: sterownik wysyła impulsy i przyjmuje, że wał się obrócił. Kiedy silnik stanie pod obciążeniem albo połączenie się ślizgnie, firmware dalej liczy pozycję, której fizycznie nie ma, i nie ma jak tego zgłosić, bo niczym jej nie mierzy. Uskok jest różnicą między tym, co sterownik uważa za prawdę, a tym, gdzie naprawdę stoi głowica.

Pod jednym objawem siedzą więc dwie klasy przyczyn: zderzenie oraz zgubione kroki bez kontaktu z czymkolwiek. Kolejność testów decyduje, czy rozstrzygnięcie kosztuje jeden wydruk kontrolny, czy pięć.

Przeczytaj uskok, zanim cokolwiek zmienisz

Uszkodzona część jest tu jedynym zapisem zdarzenia, więc nie wyrzucaj jej, dopóki nie odczytasz z niej czterech rzeczy: w której osi nastąpiło przesunięcie, czy uskok jest jeden, czy kilka, na jakiej wysokości się zaczyna i co drukarka robiła na tej warstwie. Zmierz przesunięcie suwmiarką zamiast szacować okiem — trzy milimetry i pół milimetra to inne rozmowy.

Osie rozpoznasz po kierunku: przesunięcie równoległe do przedniej krawędzi stołu to X, prostopadłe to Y, oba naraz oznaczają albo mechaniczne zablokowanie portalu, albo przerwę w zasilaniu i wznowienie z błędną pozycją.

Objaw na części Co to zwykle znaczy Co sprawdzić najpierw
Jeden ostry uskok, jedna oś, reszta geometrii poprawna Jednorazowe zdarzenie: zderzenie albo pojedyncze zgubienie kroków przy gwałtownej zmianie kierunku Ślady uderzenia na górnej powierzchni poniżej uskoku, uniesione narożniki, zaschnięty wypływ materiału
Kilka uskoków schodkowo, zawsze ta sama oś, coraz większe Coś się obraca albo ślizga w sposób powtarzalny Śruba dociskowa koła pasowego na spłaszczeniu wałka, napięcie paska, luz na kole napinającym
Przesunięcie w obu osiach jednocześnie Portal zablokował się mechanicznie lub sterownica zresetowała się w trakcie Swoboda ruchu przy wyłączonym zasilaniu, przewody w torze ruchu, zasilacz i zaniki napięcia
Uskok zaczyna się dokładnie tam, gdzie narożnik odszedł od stołu Zderzenie dyszy z uniesioną krawędzią modelu Przyczepność pierwszej warstwy, brim, temperatura stołu i komory dla danego materiału
Pierwsza godzina bez wad, potem przesunięcia narastają Temperatura: sterownik lub silnik tracą moment po nagrzaniu Temperatura sterownika i silnika po godzinie pracy, wentylacja sterownicy, temperatura komory
Tylko modele z dużą liczbą drobnych ruchów, proste bryły wychodzą bez wad Przeciążenie przetwarzania poleceń albo przyspieszenia ponad możliwości mechaniki Ustawienia unikania przecinania obrysów w slicerze, przyspieszenia, prędkość przejazdów

Uniesiony narożnik i uskok na tej samej wysokości to zderzenie

Najczęstsza kolizja nie wygląda jak kolizja. Model odchodzi od stołu na jednym rogu, uniesiona krawędź wchodzi w tor przejazdu, dysza zaczepia o nią przy pełnej prędkości i głowica traci kilka kroków. Drugi wariant to zaschnięty wypływ materiału albo kłębek nitek, o który głowica uderza kilkanaście warstw po jego powstaniu.

Rozstrzygają oględziny, nie ustawienia. Popatrz na obrys poniżej uskoku pod światło: zderzenie zostawia wygładzone, przetarte pasmo na górnej powierzchni albo wyszczerbiony narożnik. Jeśli je widzisz, nie ruszaj prądów silników ani przyspieszeń — maszyna zachowała się poprawnie, przeszkoda była fizyczna.

Prusa wymienia wśród przyczyn przesunięć również przeszkody w torze ruchu osi: kawałki filamentu, źle poprowadzone przewody i zabrudzone prowadnice, i tam też każe szukać, zanim padnie podejrzenie na elektronikę (help.prusa3d.com, Layer shifting).

Co zmienić po takim zdarzeniu: podnieś przyczepność pierwszej warstwy zamiast przyspieszeń, dodaj brim przy modelach o małej powierzchni styku, włącz unoszenie dyszy przy przejazdach dla części, które już raz się odkleiły, i zmieć ze stołu wszystko, co odstaje, przed wznowieniem długiej kolejki.

Uskok wraca w tej samej osi: koło pasowe, potem pasek

Kiedy przesunięcia powtarzają się w jednej osi i układają schodkowo, w grze jest połączenie, które się ślizga. Prusa nazywa luźne albo krzywo osadzone koło pasowe główną przyczyną schodkowych przesunięć warstw i każe sprawdzać, czy śruba dociskowa trafia w spłaszczenie wałka silnika, a nie w jego okrągłą część (help.prusa3d.com, Layer shifting).

Test zajmuje dwie minuty i nie wymaga narzędzi diagnostycznych: zaznacz pisakiem kreskę przechodzącą z koła pasowego na wałek silnika, puść wydruk na pół godziny i popatrz, czy kreska się rozjechała. Rozjechana kreska to odpowiedź ostateczna — koło obraca się na wałku i żadne ustawienie w firmware tego nie naprawi.

Dopiero potem pasek. Naciśnij środek najdłuższego wolnego odcinka: ma być twardy, z ruchem liczonym w milimetrach, i nie ma prawa klaskać przy szybkich przejazdach. Prusa dla MK3/S/+ podaje odczyty napięcia paska około 250 na osi X i 275 na osi Y z pasmem ±15 (help.prusa3d.com, Belt tuning). To wartości z własnego testu tej drukarki, czyli liczby względne — nie przenoś ich na maszynę innego producenta i nie traktuj jako uniwersalnej normy, bo poza serią MK nic nie znaczą.

Pasek przeciągnięty jest równie zły jak luźny: zwiększa opór i obciążenie łożysk silnika, a objaw wygląda identycznie. Jeśli dociągasz, rób to o ćwierć obrotu śruby naraz i po każdej korekcie puszczaj krótki wydruk kontrolny.

Kroki giną bez kontaktu z czymkolwiek: prąd i tryb sterownika

Zostaje sytuacja, w której mechanika jest w porządku, a głowica i tak gubi pozycję przy ostrych zmianach kierunku. Wtedy silnikowi brakuje momentu trzymającego i odpowiedź leży w dwóch ustawieniach sterownika.

Prąd silnika

Prąd ustawia się wobec prądu znamionowego konkretnego silnika, nie na wyczucie. Dokumentacja Klippera zaleca raczej wyższą wartość przy jednoczesnym pilnowaniu temperatury i podaje prosty próg dotykowy: silnik może być ciepły, ale nie może parzyć przy dotknięciu (klipper3d.org, TMC drivers). Jeśli silnik ma na tabliczce prąd szczytowy 1,5 A, odpowiednik skuteczny wychodzi z podzielenia go przez pierwiastek z dwóch, czyli około 1,06 A — i to jest górna granica, do której wolno podchodzić, a nie wartość do wpisania w ciemno.

Tryb pracy

Cicha praca kosztuje moment. Dokumentacja Klippera mówi wprost, że tryb spreadCycle daje większy moment i lepszą dokładność pozycjonowania niż stealthChop, a przy stałej prędkości stealthChop wprowadza opóźnienie rzędu 75 procent pełnego kroku (klipper3d.org, TMC drivers). Prusa patrzy na to od tej samej strony i wymienia tryb cichy jako obniżający moment silników przy maszynie, która gubi kroki (help.prusa3d.com, Layer shifting). Jeśli drukujesz cicho i masz przesunięcia, pierwszym testem jest ten sam plik w trybie normalnym.

Przyspieszenia ponad możliwości mechaniki

Przesunięcia wyłącznie na modelach z gęstymi, drobnymi ruchami to zwykle przyspieszenia wyżej, niż silnik jest w stanie dowieźć. Klipper każe dobierać przyspieszenie wydrukiem testowym w zakresie od 1500 do 7000 mm/s², a prędkość w narożniku zostawiać na domyślnych 5,0 i zamiast jej podnoszenia zwiększać przyspieszenie (klipper3d.org, Resonance compensation). Test rozstrzygający jest tani: ten sam plik, przyspieszenia i prędkość przejazdów ścięte o czterdzieści procent. Jeśli uskok znika, masz przyczynę, a nie przypadek.

Pierwsza godzina bez wad, potem geometria się rozjeżdża

Narastanie przesunięć w czasie wskazuje na temperaturę, nie na mechanikę. Sterowniki TMC mają czujnik z progiem ostrzegawczym i progiem wyłączenia: po przekroczeniu drugiego sterownik odcina stopień mocy i zgłasza błąd przegrzania, a Klipper pokazuje go jako flagę ot=1 i zaleca obniżenie prądu oraz poprawę chłodzenia (klipper3d.org, TMC drivers). Ten sam dokument zaznacza, że przegrzany silnik traci moment i dokładność pozycjonowania jeszcze zanim cokolwiek się wyłączy.

W warsztacie trafiają się tu trzy sytuacje: zabudowana komora do ASA lub poliwęglanu, w której sterownica siedzi pod stołem i grzeje się razem z nim; wyłączony albo zakurzony wentylator sterownicy; oraz prąd podniesiony miesiąc wcześniej przy innym problemie i nigdy nie cofnięty. Zamiast zgadywać, zmierz: po godzinie pracy odczytaj temperatury sterowników z konsoli (M122 w Marlinie, DUMP_TMC w Klipperze) i dotknij obudowy silnika.

Ten typ usterki uderza najmocniej w warsztat pracujący na zlecenia, bo psuje najdłuższe zadania, czyli te najdroższe, i zawsze w drugiej połowie, po kilkunastu maszynogodzinach. Godzina pracy maszyny ma cenę także wtedy, gdy kończy się koszem, i w wycenie powinna być policzona razem z ryzykiem powtórki; jeśli druk na zlecenie dopiero zamienia się u Ciebie w usługę na fakturę, osobną robotą jest poukładanie samego rozliczania takiej pracy, i o tym jest materiał o wchodzeniu w pracę na własny rachunek.

Kolejność testów, która kosztuje jeden wydruk zamiast pięciu

Najdroższy błąd po przesunięciu warstw to zmiana pięciu rzeczy naraz i powtórzenie tego samego, dwunastogodzinnego zadania. Te godziny znikają dokładnie tak samo jak w usługach rozliczanych ryczałtem, gdzie nikt nie zapisuje czasu na poprawki — mechanizm jest ten sam, tylko warsztat inny, co dobrze widać na przykładzie wyceny, w której godziny uciekają poza rachunek. Idź po kolei, od tego, co nic nie kosztuje, do tego, co wymaga wydruku kontrolnego.

  • Obejrzyj uszkodzoną część pod światło: ślad przetarcia albo uniesiony narożnik zamyka sprawę na zderzeniu.
  • Przy wyłączonym zasilaniu przesuń portal ręcznie po całym zakresie obu osi — opór ma być równy, bez miejsc zakleszczenia.
  • Sprawdź śruby dociskowe kół pasowych: czy trafiają w spłaszczenie wałka i czy są dokręcone.
  • Zaznacz pisakiem kreskę z koła pasowego na wałek i puść pół godziny druku.
  • Sprawdź napięcie obu pasków metodą przewidzianą dla Twojej maszyny, nie wartością z forum o innej drukarce.
  • Wyczyść prowadnice i sprawdź, czy przewody nie ocierają o ramę w skrajnych położeniach.
  • Puść ten sam plik z przyspieszeniami i prędkością przejazdów ściętymi o czterdzieści procent.
  • Jeśli uskok zniknął: podnoś parametry po jednym, aż wróci, i zostaw się jeden krok niżej.
  • Jeśli nie zniknął: przełącz sterownik z trybu cichego na normalny i podnieś prąd o dziesięć procent, pilnując temperatury.
  • Po godzinie pracy odczytaj temperatury sterowników i dotknij silników.
  • Zapisz w dzienniku maszyny: datę, oś, wysokość uskoku i to, co zmieniłeś. Trzeci wpis w tej samej osi to już nie diagnoza, tylko zużyty podzespół.

Co zrobić z maszyną, jeśli uskok wróci po tej rundzie

Jedno przesunięcie po miesiącu czystej pracy to zdarzenie — odnotuj i drukuj dalej. Przesunięcie, które wraca w tej samej osi po przejściu całej listy, to zużycie: łożysko liniowe, koło napinające z luzem albo rozwarstwiony pasek. Wtedy decyzja nie dotyczy już ustawień, tylko kolejki: maszyna z powtarzalnym uskokiem nie powinna brać najdłuższych zleceń, dopóki nie wymienisz podzespołu, bo kasuje najwięcej materiału i najwięcej godzin.

Ustal sobie próg, przy którym drukarka schodzi z kolejki produkcyjnej na krótkie zadania wewnętrzne — dwa uskoki w tej samej osi w ciągu tygodnia są sensownym progiem dla warsztatu z kilkoma maszynami. Taniej jest oddać jedną maszynę na dwa dni serwisu niż trzy razy powtarzać zlecenie dla klienta, który czeka.