Trzy terminy na piątek, a kolejka ułożona według kolejności maili: która reguła je dowozi
Kolejka w Moonrakerze i Prusa Connect jest FIFO i nie wybiera za Ciebie. Dwie reguły szeregowania, koszt przezbrojenia i lista kontrolna na tydzień.
Trzy zlecenia mają termin na piątek, a pliki stoją w kolejce dokładnie w takiej kolejności, w jakiej spływały maile. W czwartek wieczorem okazuje się, że najpilniejsze zamówienie przyszło ostatnie, a maszyna, która mogła je zrobić, przez dwadzieścia godzin mieliła serię na przyszły tydzień. Dwa zlecenia wyjdą po terminie, mimo że w ciągu tego tygodnia było dość godzin maszynowych na wszystkie trzy.
To nie jest problem przepustowości. Te same maszyny w tym samym tygodniu wyrobiłyby wszystkie trzy terminy, gdyby pliki weszły w innej kolejności. Problem siedzi w tym, że kolejność ustaliła skrzynka pocztowa, a nie Ty.
Kolejka w narzędziu jest FIFO i niczego nie optymalizuje
Warto zacząć od tego, czego oprogramowanie nie robi. Dokumentacja Moonrakera wprost opisuje kolejkę zadań jako FIFO – pierwszy wrzucony plik jest pierwszym drukowanym, a jedyna wbudowana ingerencja w porządek to endpoint jump, który przerzuca wskazane zadanie na początek. Prusa Connect daje kolejkę osobno dla każdej drukarki, z możliwością ręcznej zmiany kolejności i osią czasu pokazującą, kiedy co się skończy (opis producenta).
Żadne z tych narzędzi nie podejmuje decyzji o kolejności. Przyjmują porządek, który im podasz, i trzymają się go do końca. Jeśli podajesz porządek wpływania zleceń, to drukujesz według FIFO – a FIFO jest regułą, która nie minimalizuje niczego poza nakładem pracy przy wrzucaniu plików.
Dwie reguły, które w warsztacie wystarczają
Teoria szeregowania zadań na jednej maszynie jest tu krótsza, niż się wydaje. Liczą się dwie reguły i różnią się tym, co psują.
EDD: najwcześniejszy termin pierwszy
Ustawiasz zlecenia rosnąco według terminu, bez oglądania się na czas druku. Dla jednej maszyny i zadań dostępnych od razu ta kolejność minimalizuje największe przekroczenie terminu i największe opóźnienie w całym zbiorze (przegląd algorytmów szeregowania, UC Berkeley). Jeśli przy jakiejkolwiek kolejności da się dowieźć wszystko na czas, EDD to dowiezie.
SPT: najkrótsze pierwsze
Ustawiasz zlecenia rosnąco według czasu druku. Ta kolejność minimalizuje średni czas przejścia zlecenia przez warsztat i średnią liczbę zleceń czekających w systemie (tamże). W praktyce: najwięcej klientów dostaje paczkę najszybciej, kosztem tego jednego dużego, który czeka do końca.
Na prostym przykładzie widać, że FIFO przegrywa z obiema. Pięć zleceń na jednej maszynie, wszystkie przyjęte w poniedziałek rano, terminy liczone w godzinach od startu:
| Zlecenie | Czas druku | Termin od startu |
|---|---|---|
| A | 2 h | 40 h |
| B | 14 h | 24 h |
| C | 3 h | 40 h |
| D | 9 h | 10 h |
| E | 1 h | brak |
Trzy sposoby ułożenia tych samych pięciu plików dają trzy różne wyniki. Liczby poniżej to zwykły rachunek z tabeli powyżej, nie pomiar – podstaw swoje czasy i przelicz:
| Kolejność | Porządek | Średni czas przejścia | Największe przekroczenie terminu |
|---|---|---|---|
| FIFO (jak spływały) | A, B, C, D, E | 18,8 h | +18 h na zleceniu D |
| EDD (po terminie) | D, B, A, C, E | 22,8 h | brak, najciaśniej 1 h zapasu |
| SPT (po czasie druku) | E, A, C, D, B | 10,8 h | +5 h na D i na B |
EDD dowozi wszystko na czas i płaci za to najdłuższym średnim czekaniem. SPT skraca średnie czekanie prawie o połowę i spala dwa terminy. FIFO nie wygrywa w niczym: jest wolniejsze od SPT i spóźnione bardziej niż EDD. To jest cała wartość tej decyzji – nie w wyborze między EDD a SPT, tylko w porzuceniu kolejności przypadkowej.
Wybór między regułami sprowadza się do pytania, co boli bardziej. Zlecenia z karą umowną albo z klientem, który odbiera osobiście w umówiony dzień – EDD. Strumień drobnicy bez twardych dat, gdzie liczy się, żeby ludzie nie czekali tygodnia na dwugodzinny wydruk – SPT. Mieszanka, czyli najczęstszy przypadek: najpierw wyciągnij zlecenia z terminem i ułóż je EDD, resztę dosyp między nie po SPT, w luki, które zostają.
Zmiana materiału kosztuje więcej niż czas wymiany szpuli
Tu kończy się podobieństwo warsztatu do maszyny z podręcznika. W modelu akademickim przezbrojenie jest zerowe albo stałe. U Ciebie zależy od tego, co było na maszynie wcześniej: PETG po PETG to wymiana szpuli, PA-CF po PLA to wymiana dyszy na utwardzaną, przekalibrowanie i rozgrzanie komory.
Najdroższym elementem przezbrojenia jest suszenie, bo trwa godzinami i nie widać go w kolejce. Baza wiedzy Prusy podaje dla PETG 55 °C przez 6 godzin, dla ASA 80 °C przez 4 godziny, a dla PA11 z włóknem węglowym 90 °C przez 6 godzin (tabela suszenia filamentów).
| Materiał | Suszenie wg producenta | Konsekwencja dla kolejki |
|---|---|---|
| PLA / rPLA | 45 °C, 6 h | zwykle pomijalne przy szybkiej rotacji szpul |
| PETG | 55 °C, 6 h | szpula otwarta tydzień temu wymaga startu suszarki rano |
| ASA | 80 °C, 4 h | suszarka musi ruszyć razem z poprzednim wydrukiem |
| PC Blend | 85 °C, 5 h | pół zmiany wyprzedzenia, inaczej maszyna stoi |
| PA11 CF | 90 °C, 6 h | planowane dzień wcześniej, nie w dniu druku |
Wniosek operacyjny jest prosty i nie wymaga żadnego narzędzia: suszarka to osobna maszyna pracująca równolegle, a nie czynność w kolejce drukarki. Suszenie uruchamiasz w momencie układania kolejki, nie w momencie, w którym zlecenie wchodzi na stół. Reszta to grupowanie – zlecenia z tego samego materiału idą obok siebie, nawet jeśli to lekko psuje porządek EDD, pod warunkiem że żadne nie wypada za swój termin.
Wydruk kończy się o 2:00, maszyna rusza o 8:00
Dwudziestogodzinny wydruk wystartowany o 6:00 kończy się o 2:00 w nocy i blokuje stół do rana. Ten sam plik wystartowany o 12:00 kończy się o 8:00, kiedy i tak wchodzisz do warsztatu. Różnica w czasie druku: zero. Różnica w przepustowości maszyny: sześć godzin na jednym zleceniu.
Dlatego przy jednoosobowej obsłudze reguła kolejności jest tylko połową decyzji. Druga połowa to dopasowanie długości zlecenia do pory, o której maszyna i tak nie zostanie obsłużona. Długie wydruki wchodzą po południu i jadą przez noc. Krótkie, wymagające zdjęcia i kolejnego startu, wchodzą rano, kiedy ktoś stoi przy maszynie.
Automatyczne zrzucanie wydruku zdejmuje to ograniczenie, ale ma własny koszt wejścia. Wtyczka Continuous Print do OctoPrinta drukuje sekwencyjnie i czyści stół między zadaniami, przy czym jej dokumentacja ostrzega wprost, że drukarka musi mieć sprawny mechanizm zrzucania i poprawnie wpisany g-code, bo inaczej grozi to uszkodzeniem maszyny (opis wtyczki). Dopóki tego nie masz, kolejka nocna kończy się na pierwszym wydruku, który zostaje na stole.
Jeśli druk na zlecenie jest u Ciebie drugą nogą obok etatu, ograniczeniem nie jest liczba maszyn, tylko liczba godzin, w których ktokolwiek może podejść do stołu – a to już jest kwestia ułożenia pracy na swoim, nie kwestia kolejki.
Co kolejkowanie w narzędziach robi, a czego nie zrobi
| Narzędzie | Co daje kolejka | Czego nie zrobi |
|---|---|---|
| Moonraker / Fluidd | FIFO, przerzucenie zadania na początek, pauza kolejki, opóźnienie i g-code między zadaniami | nie posortuje po terminie ani po czasie druku, nie zgrupuje po materiale |
| OctoPrint + Continuous Print | sekwencja z czyszczeniem stołu, grupowanie plików w jedno zadanie, odzyskiwanie po awarii | bez mechanizmu zrzucania wydruku nie nadaje się do pracy bez obsługi |
| Prusa Connect | kolejka per drukarka, ręczna zmiana kolejności, oś czasu z godziną zakończenia | nie rozdzieli zleceń między maszyny za Ciebie |
Wspólny mianownik: narzędzie wykonuje kolejność, nie wymyśla jej. Oś czasu w Prusa Connect jest jedyną z tych funkcji, która realnie pomaga w decyzji, bo pokazuje godzinę zakończenia – czyli to, co trzeba porównać z terminem klienta.
Lista kontrolna: układanie kolejki na tydzień
- Wypisz wszystkie zlecenia z czasem druku z slicera i terminem klienta. Bez tych dwóch liczb żadna reguła nie działa.
- Oddziel zlecenia z twardym terminem od reszty. Twardy termin to taki, którego przesunięcie kosztuje pieniądze albo klienta.
- Ułóż zlecenia terminowe rosnąco po terminie. Sprawdź na osi czasu, czy ostatnie z nich mieści się przed swoją datą.
- Jeśli się nie mieści, odmów teraz, a nie w czwartek. Przy pełnej kolejce EDD dowozi wszystko, co da się dowieźć – jeśli nie dowozi, to zlecenia nie da się przyjąć.
- Resztę wrzuć w luki rosnąco po czasie druku, od najkrótszych.
- Przesuń sąsiadująco zlecenia na tym samym materiale, o ile nie wypychają niczego za termin.
- Uruchom suszarkę dla materiałów z dalszej części kolejki już teraz, zgodnie z czasami producenta.
- Przesuń najdłuższe zadania tak, żeby kończyły się w godzinach, w których ktoś jest w warsztacie.
- Zostaw jedną maszynę albo jedno okno dzienne poza planem. Przedruk po nieudanym wydruku jest pewny, nieznana jest tylko data.
Co zmienić w najbliższy poniedziałek
Decyzja do podjęcia jest jedna i nie dotyczy sprzętu: czy kolejność zleceń w tym tygodniu ustala Twoja skrzynka, czy Ty. Jeśli skrzynka, to zmiana zajmuje jedno posiedzenie – wypisz zlecenia z czasem i terminem, ułóż terminowe po dacie, resztę po długości i wrzuć pliki do narzędzia w tej kolejności, zamiast w kolejności przyjęcia.
Mierzalny efekt sprawdzisz po dwóch tygodniach na dwóch liczbach: ile zleceń wyszło po terminie i ile średnio dni mijało od przyjęcia do wysyłki. Jeśli obie spadły bez dokupowania maszyny, to wąskim gardłem nie był sprzęt, tylko porządek. Jeśli nie spadły, dopiero wtedy rozmowa o szóstej drukarce ma sens.